Gruszki

Życie w rozsypce

Wpis z pamiętnika

Wszystko mi się sypie. Pastor Waldek nie wysłał mi wytycznych do poprzedniego kazania. Ktoś inny zrobił grafikę. Nikt mnie już nie zaprasza na zajęcia dla dzieci. Siedzę na chorobowym w rozkroku między starym życiem a nowym.

Chciałbym być szalony. Chcę być tym Łukaszem, który, patrząc strażnikowi prosto w oczy, depcze po szpitalnych kocach i krzyczy "kochasz te szmaty, co!?" Nie chcę, żeby kontrolował mnie zły przebrany za moich kolegów, rodzinę i innych ludzi. Nie chcę słuchać tego głosu, który na milion sposobów mówi "Nie warto. Odpuść sobie".

Pragnę słuchać głosu swego serca. Chcę wprowadzać w czyn jego odruchy, a jestem pewien, że wtedy wszystko się ułoży.

Pieczyska 2019

W dniach 1 - 4 maja 2019 roku byłem na wyjeździe do Pieczysk organizowanym przez kościół zielonoświątkowy w Bydgoszczy. [...]

System edukacji

Kiedyś miałem takie zdanie na temat szkół: [...]

Poszedłem do sklepu po bułki

Mogłoby się wydawać, że jest to niezbyt ciekawy temat na notkę. Nic bardziej mylnego. A było tak. [...]

O przezwyciężaniu nawyków

Od paru miesięcy moje życie się zmienia. Bóg walczy wraz ze mną na różnych frontach. Zmienia mi nawyki. Podczas tych potyczek doszedłem do pewnego ważnego wniosku. Mógłbym sam do siebie powiedzieć tak: [...]

Wszędzie ten Bóg

Ludzie lubią wszędzie widzieć Boga. Albo nie widzieć go nigdzie. Ja należę do tych pierwszych, ale staram się bardzo być po środku. Nie jest to łatwe. A to z pewnego powodu, który się zaraz ujawni. [...]

Wszystkie wpisy