Gruszki

O przezwyciężaniu nawyków

Od paru miesięcy moje życie się zmienia. Bóg walczy wraz ze mną na różnych frontach. Zmienia mi nawyki. Podczas tych potyczek doszedłem do pewnego ważnego wniosku. Mógłbym sam do siebie powiedzieć tak:

Wszystko jest możliwe jeśli godzisz się zapłacić cenę.

Dla przykładu, chciałem przestać jeść w nocy, ale nie mogłem zasnąć, póki czegoś nie zjadłem. W końcu pomyślałem sobie tak: "Choćbym miał nie spać całą noc, nie zjem". I ustaliłem sobie ramy czasowe - godziny, o których nie jem.

Teraz mam gorszy problem. Nie jestem w stanie wytrwać w tym, co uważam za słuszne. Na przykład, dzisiaj, jak wracałem do domu, chciałem pojechać inną trasą, zgodną z tym, co wskazywała nawigacja. Jednak w momencie, gdy miałem do wyboru starą trasę i nową, przyszedł mi do głowy jakiś głupi argument i pojechałem starą.

Czułem się po tym bardzo źle, wiedząc doskonale, że wiara bez uczynków jest martwa. oraz, że wszystko, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.

Nie poprawia mi to wszystko nastroju. Coś się musi zmienić. Muszę w końcu zapłacić cenę. Być gotowym. Tylko co to za cena, i jak ją zapłacić?

Napisano 1.03.2019

Wszędzie ten Bóg

Ludzie lubią wszędzie widzieć Boga. Albo nie widzieć go nigdzie. Ja należę do tych pierwszych, ale staram się bardzo być po środku. Nie jest to łatwe. A to z pewnego powodu, który się zaraz ujawni. [...]

Zerwanie z przeszłością

Siedem lat temu napisałem notkę o radości, w której się zastanawiałem, czy może istnieć chrześcijanin, który się nie cieszy. [...]

Ona nie przyjdzie

Tak zapowiedziała. Podobno nie może, bo wyjeżdża tego dnia do innego miasta. Tylko czy to jest prawdziwy powód, czy tylko wymówka? Przecież powiedziała "Może następnym razem". Ale entuzjazm był zerowy i nie podała żadnych konkretów. [...]

Kłamstwa

Czyli podręczny zestaw złego doradcy. [...]

Zasrane pierniki

Chciałem napisać emocjonującą notkę o tym, jak piekę pierniki. Miała trzymać w napięciu podczas wyrabiania ciasta i mieć punkt kulminacyjny w momencie, gdy przypala mi się druga partia. Jednak nie umiem. Kto by chciał czytać takie bzdety? [...]

Wszystkie wpisy